Sorting
Source
Legimi
(34)
Katalog zbiorów
(15)
Form of Work
E-booki
(30)
Książki
(15)
Proza
(7)
Literatura faktu, eseje, publicystyka
(5)
Audiobooki
(4)
Publikacje naukowe
(2)
Poezja
(1)
Publikacje popularnonaukowe
(1)
Status
available
(15)
Branch
Wypożyczalnia dla dorosłych
(15)
Author
Jaksender Kajetan Maria
(7)
Kafka Franz
(5)
Handke Peter
(3)
Matuszewski Krzysztof (1957- )
(3)
Proust Marcel (1871-1922)
(3)
Chrobok Magdalena
(2)
Deleuze Gilles (1925-1995)
(2)
Derrida Jacques
(2)
Musil Robert
(2)
Proust Marcel
(2)
Purgał Patrycja
(2)
Słobodzianek Tadeusz
(2)
Tercz Jakub (1986- )
(2)
Abramowicz Edyta
(1)
Adolphe Jean-Marc
(1)
Banasiak Bogdan
(1)
Bocian Aga
(1)
Błażewicz Anita
(1)
Deleuze Gilles
(1)
Dmitroca Zbigniew
(1)
Dwulit Anastazja
(1)
Dwulit Anastazja (1970- )
(1)
Dzienniak-Pulina Daniela
(1)
Foucault Michel (1926-1984)
(1)
Geel Catherine (1969- )
(1)
Ghoussoub Sabyl (1988- )
(1)
Gromadzki Stanisław (1971- )
(1)
Grzegorzewska Wioletta (1974- )
(1)
Guattari Emmanuelle (1964- )
(1)
Guattari Félix (1930-1992)
(1)
Handke Peter (1942- )
(1)
Hauptmann Gerhart
(1)
Jaksender Anna
(1)
Jaksender Anna Zofia
(1)
Kordas Emilia
(1)
Kotkowski Ignacy
(1)
Kracht Christian
(1)
Krzykawski Michał
(1)
Kyrou Ariel (1962- )
(1)
Lachaud Jean-Marc (1956- )
(1)
Malabou Catherine
(1)
Mann Klaus
(1)
Mann Thomas
(1)
Musil Robert (1880-1942)
(1)
Orliński Marcin
(1)
Palikot Jannusz
(1)
Palikot Janusz
(1)
Podniesiński Michał
(1)
Proust Jeanne Weill (1849-1905)
(1)
Pynchon Thomas
(1)
Rudnicki Cezary (1986- )
(1)
Sade Donatien Alphonse François de (1740-1814)
(1)
Stiegler Bernard (1952-2020)
(1)
Surowska Barbara L. (1939- )
(1)
Zając Aleksandra (1985- )
(1)
Ziontek Artur
(1)
Ziółkowska Emilia
(1)
Łotoczko Paulina
(1)
Year
2020 - 2026
(42)
2010 - 2019
(7)
Time Period of Creation
2001-
(7)
1901-2000
(6)
1945-1989
(4)
1701-1800
(1)
1801-1900
(1)
1901-1914
(1)
1914-1918
(1)
1918-1939
(1)
1989-2000
(1)
Country
Poland
(49)
Language
Polish
(49)
Demographic Group
Literatura francuska
(7)
Literatura polska
(3)
Literatura austriacka
(2)
Subject
Proust, Marcel (1871-1922)
(3)
Pisarze francuscy
(2)
Żydzi
(2)
Analiza dyskursu
(1)
Arabowie
(1)
Arystokracja
(1)
Bacon, Francis (1909-1992)
(1)
Dialekty i regionalizmy
(1)
Ekonomia
(1)
Filmowcy francuscy
(1)
Filozofia
(1)
Filozofia języka
(1)
Filozofia polityczna
(1)
Foucault, Michel (1926-1984)
(1)
Grimaldi, Pierre (1895-1964)
(1)
Guattari, Emmanuelle (1964- )
(1)
Guattari, Félix (1930-1992)
(1)
Integracja europejska
(1)
Integracja gospodarcza
(1)
Kafka, Franz (1883-1924)
(1)
Kapitalizm
(1)
Kobieta
(1)
La Prairie
(1)
Libertynizm
(1)
Literatura austriacka
(1)
Literatura francuska
(1)
Literatura mniejsza
(1)
Malarze
(1)
Niepełnosprawni intelektualnie
(1)
Obyczaje i zwyczaje
(1)
Okrucieństwo
(1)
Pamięć autobiograficzna
(1)
Patriotyzm
(1)
Pisarze austriaccy
(1)
Podróże
(1)
Polityczność
(1)
Proust, Jeanne Weill (1849-1905)
(1)
Proza
(1)
Przesiedleńcy
(1)
Relacje międzyludzkie
(1)
Sade, Donatien Alphonse François de (1740-1814)
(1)
Społeczeństwo konsumpcyjne
(1)
Szpitale psychiatryczne
(1)
Tożsamość narodowa
(1)
Wiedza
(1)
Willimas, Marie (1885-1931)
(1)
Wysiedlanie
(1)
Władza
(1)
Zaburzenia seksualne
(1)
Zgwałcenie
(1)
Życie seksualne
(1)
Subject: work
Justine
(1)
Subject: time
1901-2000
(5)
1918-1939
(3)
1801-1900
(2)
1901-1914
(2)
1914-1918
(2)
Subject: place
Francja
(3)
Anglia (Wielka Brytania)
(1)
Bliski Wschód
(1)
Europa
(1)
Radziłów (woj. podlaskie. pow. grajewski, gm. Radziłów)
(1)
Genre/Form
Listy
(3)
Powieść
(3)
Opowiadania i nowele
(2)
Analiza i interpretacja
(1)
Esej
(1)
Opracowanie
(1)
Powieść historyczna
(1)
Powieść obyczajowa
(1)
Wiersze
(1)
Domain
Filozofia i etyka
(2)
Literaturoznawstwo
(2)
Kultura i sztuka
(1)
49 results Filter
Book
In basket
(Tylko mocne strony literatury!)
Jestem pirotechnikiem. Wytwarzam coś, co posłuży ostatecznie do oblężenia, wojny i destrukcji. Nie znaczy to, że opowiadam się za destrukcją - jestem kimś, kto chce usunąć wszystkie przeszkody, zburzyć wszystkie mury i w ten sposób wciąż torować sobie drogę naprzód. Pirotechnik musi mieć w sobie coś z geologa. Jego praca polega najpierw na analizie warstw terenu, jego wszystkich szczelin [les plis] i wgłębień. Gdzie można łatwo zrobić przekop? Co będzie stawiało opór? Geolog obserwuje wznoszenie i osadzanie fortyfikacji, szczegółowo bada rzeźbę terenu, aby wykorzystać ją do ukrycia się lub przypuszczenia szturmu. Po analizie sytuacji jego praca wciąż naznaczona jest eksperymentowaniem - to metoda prób i błędów. Pirotechnik czeka na sygnały stójkowych i raporty zwiadowców. Dopiero wtedy ustala rodzaj taktyki. Czy będzie to ciche podejście wroga, bez wzniecania alarmu? Czy może walne oblężenie? Podkop czy też może bezpośrednie natarcie? Ostatecznie metoda walki bierze się właśnie z takiego planowania i obranej strategii. Miałem zamiar napisać coś, co zdmuchnie wszystko, i poniekąd wciąż tak tę książkę postrzegam: jako rzeczywisty, materialny wręcz podmuch eksplozji, zmiatający okna i drzwi. Moim marzeniem było napisanie książki skutecznej jak dynamit i zarazem pięknej niczym pokaz ogni sztucznych. Absolutnie tak! Prawdą jest również i to, że aby książka stała się dla naszego czytelnika czymś pożytecznym, i on powinien czerpać z niej przyjemność. Przedmiot, ten rzemieślniczy wyrób, jakim jest książka, musi posiadać ten element. Książka musi dostarczać radości!
This item is available in one branch. Expand information to see details.
There are copies available to loan: sygn. 1 (1 egz.)
Book
In basket
Żydowski nos / Sabyl Ghoussoub ; tłumaczenie Anastazja Dwulit. - Wydanie pierwsze. - Kraków : Wydawnictwo Ostrogi, 2024. - 155, [10] stron ; 21 cm.
(Biblioteka Francuska / pod redakcją Kajetana Marii Jaksendera)
Tytuł oryginału: Le nez juif.
Wyglądałem jak Żyd, islamista, Portugalczyk, Irańczyk i idiota. Miałem wielki nos, gębę brazylijskiego piłkarza albo syneczka saudyjskiego tatusia miliardera. Francuza ani Niemca nie przypominałem. Ale wyglądałem jednocześnie jak Turek, jak głupek, a także jak Ormianin. Jak sycylijski opryszek. I to nie wcale nie był problem. Miałem aparat, statyw i czarne tło. Chciałem się dobrze bawić Aleph, narrator tej krótkiej, bystro płynącej powieści to antybohater, Woody Allen na wspak. Od dziecka matka powtarzała mu: Ale z ciebie brzydal, musisz sobie ten nos zoperować jak dorośniesz. Z takim nochalem wyglądasz jak Żyd. A jednak Aleph biega po klubach, uwodzi dziewczyny i zdobywa przyjaciół. Angażuje się i podróżuje często do Libanu. Zakochuje się, pracuje jako filmowiec. I nic nigdy nie idzie zgodnie z jego planem. Między Paryżem a Bejrutem, Palestyną a Izraelem, Hezbollahem a Mosadem, Aleph dokonuje wyborów. Jako Arab w ciele Żyda, nieustannie poszukuje swojej tożsamości.
This item is available in one branch. Expand information to see details.
There are copies available to loan: sygn. 821.133.1-3 (1 egz.)
Book
In basket
(Biblioteka Transgresji)
Niesformatowana społecznie i kulturowo, niepohamowana w spełnianiu aspiracji i fantazji, bohaterka Sade’a mierzy emancypacyjnym gestem w niedoróbki oświeceniowej ideologii równości. Czy jest kobietą rewolucyjną? Tak, jeśli idea wolności i interwencja przemocy są nieodzownymi elementami wszelkiego przewrotu. Wraz z Juliettą na scenę społecznego teatru wkracza kobiecość rozmontowująca fantazmat kolonizatorskiej męskości, dezintegrująca wszelką instytucjonalną hieratyczność i protekcjonalizm, które od zarania wypychały kobiety z Historii. Czy Sade jest feministą? Raczej nie, a przynajmniej stawianie takiej kwestii uruchamiałoby niekończącą się debatę, ale Historia Julietty jest z pewnością gotowym i ekskluzywnym (tak samo jak ewidentnie inkluzywnym) zasobem najbardziej pożądanych idei emancypacyjnych.
This item is available in one branch. Expand information to see details.
There are copies available to loan: sygn. 821.133.1-3 (1 egz.)
Book
In basket
Margaret 2.0 / Aleksandra Zając. - Wydanie pierwsze. - Kraków : Wydawnictwo Ostrogi, 2023. - 190, [3] strony ; 21 cm.
Polifoniczna opowieść z pogranicza sagi i powieści historycznej. Pisarka, posługując się wielogłosem bohaterów, ukazuje różnorodną panoramę dziewiętnastowiecznej i dwudziestowiecznej Europy. To obraz bogaty w fakty, wątki historyczne i szczegóły z życia rodzin przesiedleńczych, a także obyczaje, zakorzenione w przekazach ustnych bądź w opowieściach o znikających z mapy świata miejscach. To pełna przygód powieść szkatułkowa, próba gry wyobraźni oraz nieskrępowanego bogactwa języka gawędy, która stanowi nie tylko mistrzowską realizację gatunku, ale przede wszystkim oddaje ducha Europy i świata. To także niezwykła opowieść o miłości, miłość to jest matka i ojczyzna. To dzięki niej nadmiar i bujność życia zawsze się gdzieś rozleją, przecisną przez sztucznie stworzone granice.
This item is available in one branch. Expand information to see details.
There are copies available to loan: sygn. 821.162.1-3 (2 egz.)
Book
In basket
(Biblioteka Francuska)
Przekład pracy słynnego duetu Gilles Deleuze & Felix Guattari o literaturze Franza Kafki. Tym razem francuski filozof wraz z psychiatrą i aktywistą politycznym konstruują nową interpretację czeskiego Żyda, giganta literatury, sprzeciwiając się dotychczasowym, według nich ograniczającym Kafkę, analizom zanurzonym w teologiczno-metafizycznych spekulacjach. To język mniejszościowy, język czeskiego Żyda, który próbuje odnaleźć się w języku niemieckim, a za nim„literatura mniejsza”, zdaniem filozofów, stanowi o rewolucyjności kafkowskiego pisma. O rewolucyjności bowiem każdego języka decyduje de-terytorializacja i re-terytorailizacja języka – dwie główne, nadrzędne cechy takiego pisania. Opublikowana w 1975 roku książka wprowadza do literatury Kafki poprzez celowo nieprecyzyjne tryby analityczne intensywności i przepływu, bez zbędnego ciężaru kategorii gatunku, rodzaju lub stylu. Ten ostatni typ analizy jest związany z tym, co Deleuze i Guattari nazywają „głównym nurtem” lub literaturą dominującą, z której Kafka wyłania się jako głos marginalizowanych mniejszości, przywłaszczający język głównego nurtu dla realizacji swoich własnych celów.
This item is available in one branch. Expand information to see details.
There are copies available to loan: sygn. 82(091)A/Z Kafka F. (1 egz.)
Book
In basket
Żydówka / Stanisław Gromadzki. - Kraków : Wydawnictwo Eperons-Ostrogi, 2020. - 317, [1] strona ; 20 cm.
„Żydówka” to niezwykła opowieść, która jeśli w ogóle stara się być powieścią, to jedynie powieścią-wyznaniem, wpisując się tym samym w klasyczny nurt Confessiones, formy wymyślonej i opiewanej najpierw przez św. Augustyna, a następnie przez Jeana Jacques’a Rousseau czy Marcela Prousta.
This item is available in one branch. Expand information to see details.
There are copies available to loan: sygn. 821.162.1-3 (1 egz.)
Book
In basket
(Biblioteka Meduse : seria kobieca)
Form of Work
Demographic Group
Genre/Form
Tytuł serii
This item is available in one branch. Expand information to see details.
There are copies available to loan: sygn. 821.162.1-1 (1 egz.)
Book
In basket
Tytuł oryginału: La Petite Borde.
„Przemieszczaliśmy się niczym chmara wróbli, w postaci głośnej i bezczelnej mgławicy. Chodziliśmy na zamek. Przechodziliśmy przez wielki salon, przekraczaliśmy jadalnię, zmierzając do kuchni (albo w przeciwnym kierunku) w wielkich gromadach dzieciarni. Chodziliśmy odwiedzić kucharza René (mojego wuja), zawsze go o coś prosząc. Prosiliśmy go o pomoc w noszeniu ciężkich koszy z resztkami jedzenia, które sortowaliśmy po każdym posiłku, oraz koszy z obierkami (a czasami, przez przypadek również i z innymi rzeczami) dla świń. Miały one okropne małe niebieskie oczy. Gryzły opieszałe dłonie i, przepychając się, przygniatały swoje małe, które przeraźliwie piszczały”.
This item is available in one branch. Expand information to see details.
There are copies available to loan: sygn. 821.133.1-3 (2 egz.)
Book
In basket
Na obwolucie: Nobel Literatura 2019.
Ubiegłoroczny laureat literackiej nagrody Nobla za całokształt twórczości, austriacki poeta, dramaturg i prozaik Peter Handke, został wyróżniony stosunkowo późno, bowiem burzliwy czas jego niesłychanie szybkiej, błyskotliwej kariery minął kilka dobrych dekad temu. Handke urodził się w roku 1942 w Griffen (Karyntia). Zadebiutował w 1966 roku kontrowersyjną mini-powieścią Szerszenie i w tym samym roku odniósł spektakularny sukces sceniczny za sprawą sztuki Publiczność zwymyślana (prapremiera 8 czerwca 1966 r. we Frankfurcie nad Menem w Theater am Turm, w reżyserii Clausa Peymanna). Rozgłos zyskał jednakże nie tyle jako autor wyżej wymienionych utworów, lecz jako niepokorny prelegent na sesji pisarzy niemieckich z „Grupy 47” w Princeton (Stany Zjednoczone) w kwietniu 1966 roku. Uczestnicząc po raz pierwszy w obradach tej grupy, młody Handke, autor jeszcze wówczas właściwie nieznany, ostro zaatakował zgromadzonych tam literatów, zarzucając im „impotencję opisu”, kompletny brak pomysłów i nazywając ich twórczość „bezmyślną” i „idiotyczną”. Równie bezpardonowo rozprawił się z krytyką literacką, która, jego zdaniem, poza opisem niczego więcej nie dostrzega i nie rozumie. Ocena ta nie była kontestowana.Dyskusja wokół Handkego i jego poglądów dotyczących literatury rozgorzała na nowo po ukazaniu się krytycznej recenzji jego Szerszeni, której autorem był działający w Londynie austriacko-angielski pisarz ? Jakov Lind (1927-2007). Lind konstatował w niej bez ogródek, że „młodzi nie chcą o niczym mówić, bo nic nie mają do powiedzenia”. Odpowiadając mu na łamach zachodnioniemieckiego czasopisma „Akzente”, które zamieściło opinie sporej grupy młodych ludzi, Handke zdecydowanie odciął się od konwencjonalnego sposobu pisania z odniesieniami do rzeczywistości, kładąc nacisk na eksperymenty z językiem.
This item is available in one branch. Expand information to see details.
There are copies available to loan: sygn. 82-3 (1 egz.)
Book
In basket
(Musiliana)
„Wszelkie sprawy przedstawiał i roztrząsał zawsze z naukową dociekliwością, z ogromnym sceptycyzmem i często z melancholijną ironią, która wraz z satyrycznym spojrzeniem na starą c.k. Austrię, będącą dla pisarza tylko szczególnie jaskrawym przykładem ogólnego kryzysu współczesnego świata, ukształtowała nie tylko treściową, ale i formalno-stylistyczną warstwę „Człowieka”.
This item is available in one branch. Expand information to see details.
There are copies available to loan: sygn. 82-3 (1 egz.)
Book
In basket
(Biblioteka Francuska)
"Prezentujemy zbiór listów, które pani Gerard Mante- Proust odziedziczyła po swym wuju Marcelu Prouście. Zawiera on wszystko, co dotarło do nas z korespondencji wymienianej pomiędzy Marcelem a jego matką. Sto pięćdziesiąt zebranych listów powstało w latach 1887-1905. Marcel Proust miał szesnaście lat, kiedy napisał pierwszy list i trzydzieści cztery, w chwili gdy śmierć jego matki na zawsze przerwała ich korespondencję"...
This item is available in one branch. Expand information to see details.
There are copies available to loan: sygn. 82(091)A/Z Proust M. (1 egz.)
Book
In basket
Listy do księcia Valentinois / Marcel Proust ; przekład Krzysztof Matuszewski. - Kraków : Wydawnictwo Eperons-Ostrogi, 2020. - 136, [10] stron : ilustracje (w tym kolorowe) ; 20 cm.
(Biblioteka Francuska)
„Drogi Przyjacielu, proszę, by nikomu nie pokazywał pan moich literackich „porad”, a gdybym umarł, zanim się spotkamy, by nie dawał ich pan do publikacji.” Marcel Proust do Pierre’a de Polignac, księcia Monako Oto historia krótkiej, emocjonalnej przyjaźni między arystokratą i wielkim autorem, który dzieli się swym doświadczeniem pisarskim, pragnąc bez powodzenia zostać mentorem monakijskiego księcia.
This item is available in one branch. Expand information to see details.
There are copies available to loan: sygn. 82(091)A/Z Proust M. (1 egz.)
Book
In basket
Listy do sąsiadki / Marcel Proust ; tłumaczenie Krzysztof Matuszewski. - [Wydanie I]. - Kraków : Wydawnictwo Eperons-Ostrogi, 2018. - 118, [1] strona : ilustracje ; 20 cm.
(Biblioteka Francuska)
To powieść w listach, w której korespondenci rywalizują na poziomie stylu: „dzięki łaskawej hojności – czy też grze odbić – przydaje Pani moim listom cech właściwych korespondencji, jaką otrzymuję od Pani. Pani listy są wyborne, wybornością serca, ducha, stylu, ≪talentu≫”, pisze Proust do pani Williams, której listów do niego nie posiadamy (podobnie jak listów innych korespondentów Prousta, które padły zapewne ofiarą smutnej auto-da-fé). Pikanterii dodaje sprawie fakt, że sąsiedzi oddzieleni jednym piętrem niekiedy wymieniają listy za pośrednictwem poczty!
This item is available in one branch. Expand information to see details.
There are copies available to loan: sygn. 82(091)A/Z Proust M. (1 egz.)
Book
In basket
(Humanistyki XXI Wieku)
Na grzbiecie: HXXI.
Dzisiaj widać niezwykle wyraźnie, że mamy do stoczenia walkę i że trzeba w tej walce zająć stanowisko. Albowiem w walce trzeba zajmować stanowisko. Trzeba jednakowoż bardzo uważać, żeby nie dać się ponieść. Celem tej walki jest bowiem mniej zniszczenie kapitalizmu, a bardziej jego ocalenie, jeśli mogę tak się wyrazić, od niego samego, uratowania kapitalizmu przed jego autodestrukcyjnymi tendencjami. W młodości byłem goszystą, później komunistą i mocno zwalczałem kapitalizm. Wierzyliśmy wówczas, że możemy utworzyć podwaliny pod inne społeczeństwo, które nie byłoby kapitalistyczne. Obecnie nie wierzymy już, że takie coś jest możliwe, a to dlatego, że nie zarysowuje się przed nami jako możliwość żadna niekapitalistyczna organizacja społeczna. Być może coś takiego nadejdzie, a nawet prawdopodobnie nadejdzie, o ile, jeżeli w ogóle, ludzkość wciąż ma przed sobą długą przyszłość. Jednak w tej chwili najpilniejsze zadanie polega na tym, aby przeszkodzić kapitalizmowi w samozniszczeniu i niszczeniu nas wraz z nim. Nie oznacza to, że nie należy dokonać rewolucji. Wręcz przeciwnie, twierdzę, że pewne rzeczy przeminęły [rvolues] i dlatego wymagają rewolucji, a zwłaszcza wymagają wyjścia poza model produkcja-konsumpcja. Jednak taka rewolucja będzie rewolucją kapitalizmu, a nie przeciw kapitalizmowi przynajmniej na tę chwilę. Żyjemy w świecie, który nie ma wstydu, a świat bez wstydu to świat, który przeminął. Nie jest to już świat, lecz miejsce wstrętne do życia. Dlatego też Lvi-Strauss mógł oznajmić, że nie lubi już tego świata. I również dlatego trzeba dokonać rewolucji, co stanowi również sens tego, co określam jako katastrophe.
This item is available in one branch. Expand information to see details.
There are copies available to loan: sygn. 339 (1 egz.)
Audiobook
In basket
Rana / Aga Bocian. - [miejsce nieznane] : WYDAWNICTWO OSTROGI : Legimi, 2025.
Form of Work

Z syndromem „gotującej się żaby” łączy ją nie tylko nazwisko. Iga Żaba go uosabia. Długi czas boryka się z poważnymi trudnościami w małżeństwie i ostatecznie szuka wsparcia dla siebie w instytucji pomocowej. Omyłkowo jednak otrzymuje pracę. Od teraz jej zadaniem jest pomoc osobom doznającym przemocy. Iga wyrusza w drogę ku uzdrowieniu emocjonalnemu, wspierając jednocześnie klientkę, Anastazję. Równolegle zaś toczy własną batalię, aby wyrwać się ze stanu nie-MOCY, pokonać przeMOC i odzyskać swoją MOC. Zdarzenia rozgrywają się w urokliwym Toruniu, ale ilustrują doświadczenia bliskie wielu z nas, niezależnie od miejsca zamieszkania, statusu społecznego, czy wieku. To opowieść o wstawaniu z upadku, o trudzie odzyskiwania godności po traumie, budowania nowej rzeczywistości, po tym, gdy świat dotąd znany, rozpadł się na milion kawałków, dotkliwie raniąc w samo serce. Dramatyczne doświadczenia i zwroty akcji nie zawsze jednak pozwalają znaleźć dobre rozwiązania. Szczególnie, gdy te dobre, okazują się tylko wyborem mniejszego zła.

This item is available online. Expand information to see details.
Dostęp do treści elektronicznej wymaga posiadania kodu dostępu, który można odebrać w bibliotece.
E-book
In basket
Form of Work

Powiedzmy tu, że czysta immanencja jest JAKIMŚ ŻYCIEM i niczym innym. Nie jest immanentna względem życia, lecz jest immanencją, która sama w sobie nie jest z kolei niczym innym jak tylko jakimś życiem. To życie jest immanencją immanencji, immanencją absolutną: jest mocą i całkowitym błogostanem. W takiej mierze, w jakiej Fichte w swoich ostatnich rozważaniach przekroczył aporie podmiotu i przedmiotu, przedstawił on pole transcendentalne jako jakieś życie, które nie zależy ani od Bytu, ani nie jest poddane Aktowi: jest to bezpośrednia świadomość absolutna, której aktywność nie odwołuje się już nawet do bytu, jednakże nie przestaje powstawać w życiu. Pole transcendentalne staje się więc prawdziwym planem immanencji, który w przestrzeń myśli filozoficznej ponownie wprowadza spinozjanizm. Czy nie przypomina to tego, co przeżywał Maine de Biran w swoich „ostatnich rozważaniach” (tych, których zmęczenie nie pozwoliło mu doprowadzić do końca), gdy pod transcendencją wysiłku odkrywał absolutne i immanentne życie? Pole transcendentalne określa się poprzez plan immanencji, a plan immanencji poprzez życie.

*

IMMANENCJA

W ostatnim, przedśmiertnym eseju Deleuze’a pojęcie to stało się głównym tematem rozważań. Tym bardziej jednak nabrało wagi, gdy kluczem do owego „terminu” uczynił Deleuze samo życie albo „jakieś życie/pewne życie”. Immanencja jest pojęciem pochodzenia łacińskiego, starym jak filozofia, choć spopularyzowane zostało przez jednego z głównych myślicieli nowożytności, w tym Barucha Spinozę, któremu Deleuze poświęcił książkę i wiele stron rozważań. W swym największym dziele, Etyce filozof określał Boga jako causa immanens, non vero transiens, a zatem przeczył jego transcendencji i transcendentnej przyczynie wszelkiego bytu. Uznawał Boga za immanentne centrum istnienia, za – jak mówi Deleuze – przepływ bycia, dokonujący się bezustannie akt ruchu istnienia. W takim rozumieniu immanencja (z łac. immanens – pozostający w czymś, od immanere – pozostawać wewnątrz) jest przeciwieństwem transcendencji (z łac. transcendens – przekraczający) i określa zawieranie się czegoś w czymś. W tradycji filozoficznej immanentne i zarazem transcendentne względem rzeczywistości są np. platońskie idee. Na ich podobieństwo w filozofii chrześcijańskiej mówi się o immanencji i jednakowoż transcendencji Boga.
W rozumieniu Deleuze’a nie chodzi o immanencję pojmowaną in oppositio do jakiejkolwiek możliwej transcendencji, nie chodzi tu też o żadne „immanentyzowanie transcendencji”, ale o czyste pojęcie immanencji, która nie odnosi się do niczego innego niż ona sama. „Immanencja absolutna jest w sobie samej: nie jest w czymś, nie jest do czegoś, nie zależy od przedmiotu i nie należy do podmiotu. […] Immanencja nie odnosi się do Czegoś, jako jednostki nadrzędnej, ani do Podmiotu jako aktu, który stanowi syntezę rzeczy: o planie immanencji możemy mówić jedynie wówczas, gdy to, co immanentne, nie jest już immanentne względem niczego innego niż ono samo. Tak jak pole transcendentalne nie definiuje się poprzez świadomość, tak i plan immanencji nie definiuje się poprzez mogące go w sobie zawrzeć Podmiot lub Przedmiot”.
Oto istota płaszczyzny immannecji, której treść polega na samowsobności bytu uwolnionego od wszelkiej transcendującej go zewnętrzności bądź określanej, zazwyczaj metafizycznie, sprawczości, zależności czy świętości. Polega na autopojetyczności (samostwarzaniu), autoteliczności (samocelowości) i autokauzalności (samoprzyczynowości). Mimo że Deleuze nazywa siebie „metafizykiem czystym” rezygnuje z tradycyjnych reprezentacji, z tradycyjnych dyskursów metafizycznych, z metafizycznego dualizmu i hierarchizacji bytu na rzecz tego, by ukazać, rozkręcić i emancypować maszynę immanencji.

*

Gilles Deleuze (1925–1995)

Był jednym z najbardziej wpływowych i płodnych francuskich filozofów drugiej połowy XX w. Deleuze definiował filozofię jako dziedzinę polegającą na tworzeniu pojęć, a samego siebie określał mianem „czystego metafizyka”. Był wieloletnim wykładowcą Université Paris 8 Vincennes w Saint-Denis. Napisał ponad 20 książek. J.F. Lyotard nazwał jego dzieło „filozofią wieży babilońskiej”. Jego żoną była Denise Paul „Fanny” Grandjouan, tłumaczka H.D. Lawrence’a. Całe życie mieszkał w Paryżu, podróże uważał za nieprzyjemny obowiązek zawodowy. Zginął śmiercią samobójczą, wyskakując z okna swojego apartamentu, gdy z powodu złego stanu zdrowia nie mógł już kontynuować pracy naukowej. Opublikował liczne studia z historii filozofii poświęcone m.in. Hume’owi (1953), Nietzschemu (1963), Kantowi (1964), Bergsonowi (1968), Spinozie (1968), Leibnizowi (1988) i Foucaultowi (1986). Za pierwszą książkę napisaną „we własnym imieniu” uważał Różnicę i powtórzenie (1968), w której przedstawił koncepcję różnicy niepodporządkowanej tożsamości. Zajmował się także estetyką oraz filozofią sztuki i literatury, czego wyrazem są: dwutomowe studium na temat kina (1983, 1985), monografie Prousta (1964), Kafki (1975) i Sacher-Masocha (1967) oraz brytyjskiego malarza Francisa Bacona (1981). Przyjaźnił się z Félixem Guattarim, aktywistą społecznym i psychoanalitykiem, z którym realizował projekt Kapitalizmu i schizofrenii, do którego należą „filozoficzny bestseller” Anty-Edyp (1972) oraz Tysiąc plateau (1980). Ich ostatnia wspólna książka, Co to jest filozofia? (1981), stanowi próbę podsumowania prawie pięćdziesięciu lat twórczości. Na przełomie lat 1989 i 1990 udzielił przed kamerą 8-godzinnego wywiadu swojej uczennicy i przyjaciółce Claire Parnet, wyemitowanego pod tytułem L’Abécédaire de Gilles Deleuze (1996). Rozproszone artykuły Deleuze’a zebrane zostały w trzech tomach: Negocjacje 1972–1990, Bezludna wyspa i inne teksty i rozmowy 1953–1974, Dwa porządki szaleństwa: teksty i rozmowy 1975–1995.

This item is available online. Expand information to see details.
Dostęp do treści elektronicznej wymaga posiadania kodu dostępu, który można odebrać w bibliotece.
E-book
In basket
Form of Work

Apokaluptō bez wątpienia było dobrym słowem dla hebrajskiego gala. Apokaluptō – wyjawiam, odsłaniam, odkrywam, ujawniam rzecz, która może być częścią ciała, głową lub oczami, częścią sekretną, płcią lub czymkolwiek, co może być ukryte, rzeczą tajemną, rzeczą zakrytą, rzeczą, która pozostaje w ukryciu i nie jest artykułowana, może być wyrażona, ale która nie potrafi, albo której nie wolno odsłaniać ani wyprowadzać na światło dzienne. Apokekalummenoi logoi to epizodyczne uwagi. Jest to więc rzecz tajemnicy lub pudenda.

Być może byłoby konieczne – i myślałem przez moment o zrobieniu tego – by zebrać lub wydobyć wszystkie znaczenia tłoczące się wokół hebrajskiego gala, przyglądając się kolumnom i kolosom Grecji, obcując z galaktyką pod Drogą Mleczną, której konstelacja ostatnio mnie fascynuje. Co ciekawe, znaleźlibyśmy tam znowu takie znaczenia, jak te w kamieniu, na kamiennych tablicach, cylindrach, pergaminach lub księgach, zwojach, które określają ideę obnażenia [mise à nu], specyficznie apokaliptycznego odsłonięcia, wyjawienia tego, co do tej pory pozostawało spowite, odseparowane, zatajone, na przykład ciało, kiedy zdjęte zostaje ubranie lub żołądź, kiedy napletek zostaje usunięty przy obrzezaniu. A tym, co zdaje się najbardziej godne uwagi we wszystkich tych biblijnych przykładach, jakie udało mi się znaleźć, a które muszę pozostawić bez komentarza, jest fakt, że gest obnażenia lub wystawienia na widok – ten ruch apokaliptyczny – jest tutaj bardziej poważny, niekiedy bardziej winny i bardziej niebezpieczny, niż to, co następuje potem i czemu może on dać początek, na przykład stosunkowi płciowemu.

This item is available online. Expand information to see details.
Dostęp do treści elektronicznej wymaga posiadania kodu dostępu, który można odebrać w bibliotece.
E-book
In basket
Form of Work

Wywiad Jeana Birnbauma z Jacques’em Derridą, który ukazał się w dzienniku „Le Monde” dziewiętnastego sierpnia 2004 roku pod tytułem Toczę wojnę z samym sobą (Je suis en guerre contre moi-meme), był ostatnią opublikowaną za życia wypowiedzią filozofa. Niecałe dwa miesiące później, dziewiątego października, Derrida już nie żył. Tekst, uzupełniony o niewielkie fragmenty, wcześniej z niego usunięte, ukazał się następnie w wersji książkowej jako W końcu nauczyć się żyć.

Od początku obydwu rozmówcom towarzyszyła myśl o złym stanie zdrowia filozofa. Rok wcześniej u Derridy zdiagnozowano raka trzustki, chorobę, która doprowadziła do śmierci jego ojca, a która teraz także u niego zaczynała dawać o sobie znać w coraz dokuczliwszy sposób. W tych okolicznościach odpowiedzi udzielane na pytania dziennikarza nieubłaganie nabierały cech testamentu, ostatnich wskazówek, jakich na temat lektury swojego dzieła dostarczał umierający. Kurcząca się nagle ilość dostępnego czasu skazywała na pośpiech, kazała mu destylować z ogromnego korpusu swoich prac pojedyncze hasła, ale przede wszystkim zachęcała do tego, by wreszcie otwarcie nazywać materię, z jakiej zrobione było całe jego myślenie, by wprost wskazać najważniejszy temat, z jakim chciałby nas zostawić. Tematem tym, na przekór posępnym okolicznościom, a także ku zdziwieniu tych, którzy utożsamiali dekonstrukcję z pochwałą tekstualnych gier, nie były żadne kojarzone z nią quasi-pojęcia w rodzaju „różni”, „parergonu” czy „suplementu”, ale zupełnie bezceremonialnie – było nim życie.

Nieodległa historia znała przykłady filozofów, którzy w ostatnich pracach ujawniali witalistyczny idiom, jak stało się to udziałem Foucaulta czy Deleuze’a, innych najważniejszych postaci francuskiej filozofii tamtego pokolenia, żegnanych notabene przez Derridę w poświęconych im tekstach nekrologach3. O ile jednak w przypadku obydwu wymienionych zwrot ten wyrastał w różny, choć wyraźny sposób z tradycji Lebensphilosophie, zwłaszcza w jej nietzscheańskim lineażu rozwijającym greckie wątki filozofii, źródła kategorii „życia” u Derridy pozostawały odmienne. Sekretnie modelował je bowiem idiom nieortodoksyjnej myśli żydowskiej, upominającej się tym samym o inne życie i inny witalizm niż ten, który znała grecka filozofia. Jeśli znakiem firmowym dekonstrukcji stało się komplikowanie binarnych opozycji metafizyki, w kręgu zainteresowania Derridy musiała znaleźć się również ta para przeciwstawianych sobie pojęć: „życie” i „śmierć”. Choć zauważa się zwykle, że analizy ich wzajemnych relacji stanowią jeden z ważniejszych i najbardziej charakterystycznych wątków jego późnych prac, przeocza się zazwyczaj, że zainteresowanie nimi datować trzeba na czas dużo wcześniejszy. Wątek żałoby pojawi się w Glas (tu pogrzebowo rozbrzmiewa nawet tytuł, Podzwonne), a więc już w 1974 roku, kiedy Derrida właśnie związkom życia i śmierci poświęci też swoje seminarium. Podważenie biegnącej między nimi granicy zasygnalizuje samym, ustanawiającym ich zrost, zapisem tytułu: „życiośmierć”.

Z posłowia tłumacza, Piotra Sadzika

***

W końcu naczyć się żyć to w życiu Jacquesa Derridy wywiad ostatni i traktujący o rzeczach ostatnich: o życiu, śmierci, życio-śmierci i przeżyciu. Derrida przedstawia siebie jako myśliciela przeżycia (survie), tym samym dystansując się do tradycji filozoficznej, którą określił platoński imperatyw melete thanatou, czyli nauki umierania. Derrida staje po stronie życia jako przeżycia, które nieustannie musi zmagać się ze śmiercią, utratą i żałobą, ale póki przeżywa – nie poddaje się i nie przyjmuje Heideggerowskiego wyroku bycia-ku-śmierci jako dydaktycznego autorytetu. Życie określone przez survie jest skończone, ale nie definiuje się przez swój kres: jest pełnoprawnym życiem, pomimo tego, że nie może liczyć na nieśmiertelność. W istocie w ogóle się nie definiuje: życia nie sposób się nauczyć. Stąd, jak zawsze u Derridy, subtelna zabawa słowna w tytule: życie można by ogarnąć tylko „w końcu”, a więc wtedy, gdy już zabraknie ucznia. W ten sposób tworzy Derrida nowy, skromnie witalistyczny typ mądrości w stylu nowoczesnej docta ignorantia: nawigując między od zawsze umierającą filozofią (od Platona do Heideggera) a chrześcijańską obietnicą życia wiecznego, Derrida kreśli trzeźwą pochwałę życia skończonego, które nie pojmuje się przez pryzmat własnego kresu, lecz pozostaje otwarte, niedokończone i niewyuczalne – aż do samego końca. Piotr Sadzik, tłumacz i autor posłowia, znakomicie wychwycił wszystkie elementy Derridiańskiej „uczonej niewiedzy”, która odsłania nam inne, dotąd w Polsce nieznane oblicze twórcy dekonstrukcji: myśliciela, który tym razem zmaga się z tekstem własnego życia.

Agata Bielik-Robson

This item is available online. Expand information to see details.
Dostęp do treści elektronicznej wymaga posiadania kodu dostępu, który można odebrać w bibliotece.
E-book
In basket

Wśród kilkuset osób poznanych w ciągu całego mojego życia, są takie, które wymykają się opisowi. Z daleka widzę je dość wyraźnie, ale ilekroć się do nich zbliżam i próbuję wydobyć z pamięci jakieś szczegóły, są nieuchwytni jak cienie. Jedni przemknęli na podobieństwo meteorytów, innych znałem dłużej, czasem kilka ładnych lat, mimo to nie potrafię o nich napisać wiele więcej niż kronikarz pewnego wschodniego królestwa z opowiadania Jorge Luisa Borgesa: rodzili się, żyli, umierali.

fragment książki

Verba volant, scripta manent… Tą łacińską sentencją można śmiało oddać sens tego niezwykłego i wciągającego przez wagę opowieści dziennika egzystencjalnego. I choć daleko autorowi do stworzenia formy na wzór antycznych kronik, przypowieści, moralitetów czy listów moralnych, niniejsze historie mają w sobie coś z owych antycznych dzieł, gdzie mieszanina prywatnych rozmów i historii przeplata się z fikcją literacką. Fikcją, która jednak w przypadku Lekcji (nie)obecności nigdy nie pojawia się w wyniku chęci wpisania dzieła w określone z góry ramy konkretnego gatunku. Wynika raczej z mimowolnego ruchu pamięci, która w pragnieniu poszukiwania sensu egzystencji, zanurzając się w przeszłość wymyka się jasnym nakazom gramatyki, regułom gatunkowym i języka.
Owe wspomnienia o ludziach, których się spotkało, z którymi się żyło, niekiedy szło ramię w ramię w jednym szeregu, są czymś na kształt znanych nam wszystkim starożytnych żywotów świętych, żywotów sławnych ludzi czy żywotów równoległych, z tym, że autor pozbawia swe historie jakiegokolwiek patosu i wzniosłości, wchodząc w rolę opowiadacza, kronikarza a czasem apologety ludzi „niesławnych” i „nieświętych”, nigdy moralisty czy krytyka, zawsze obserwatora, który z ironią i komizmem oddaje sens tych współczesnych żywotów.

***

Zbigniew Dmitroca, poeta, tłumacz, satyryk, prozaik i dramaturg. Autor pięciu tomów wierszy i ponad siedemdziesięciu książek dla dzieci i młodzieży. Tłumacz i współtłumacz kilkunastu tomów poezji. Twórca, autor i aktor Jednoosobowej Trupy Walizkowej Teatrzyk jak się patrzy. Współpracował z Radiem Lublin i radiową Dwójką. Publikował m.in. w „Akcencie”, „Czasie Literatury”, „Frazie”, „Kresach”, „Literaturze na Świecie”, „Odrze”, „Przekroju”, „Twórczości”, „Wyspie”, „Zeszytach Literackich”. W ostatnich latach opublikował powieść Ostatnia okazja oraz autorskie tomy przekładów poezji Anny Achmatowej Milczenie było moim domem, Władimira Britaniszskiego Krzyk duszy i Igora Pomierancewa KGB i inne wiersze, a dla dzieci m.in. Wiersze o Lublinie i Wiersze o Lubelszczyźnie. W 2023 r. ukazał się autorski tom przekładów wierszy Władimira Jermołajewa kafka i książka dla dzieci Zwierzęta Poleskiego Parku Narodowego. Razem z żoną Magdaleną (malarką i ilustratorką) oraz trojgiem czworonożnych domowników: Rudzikiem, Rabką i Fraszką mieszka na wsi na Lubelszczyźnie.

This item is available online. Expand information to see details.
Dostęp do treści elektronicznej wymaga posiadania kodu dostępu, który można odebrać w bibliotece.
The item has been added to the basket. If you don't know what the basket is for, click here for details.
Do not show it again